Włochy

Olga Yankovskaya: „Włosi wzięli„ Romen ”z hukiem”

Aktorka i piosenkarka, którą Bóg ucałował, można powiedzieć o Oldze Jankowskiej, Honorowej Artystce Rosji, wiodącej aktorce legendarnego pierwszego i jedynego teatru romskiego na świecie w Moskwie.

Aktorka o niesamowitej energii, właścicielka niezwykle silnego głosu - o Oldze można mówić tylko w najwyższym stopniu. I widz odczuwa to jak kamerton. Kiedy ze sceny rozbrzmiewa słynny romans „Burn, Burn, My Star”, publiczność zamarza i doświadcza prawdziwego katharsis. Zadaję sobie pytanie - jakie własne zasoby mentalne musisz tak hojnie rozdawać? Gdzie zdobyć siłę na kreatywność?

- Olga, pamiętasz, Mandelstam ma takie zdanie: „Zagraj w pęknięciu aorty”? Nie da się słuchać swojego występu z zimnym sercem i trzeźwą racjonalnością. Nie tylko śpiewasz - żyjesz każdą piosenką, którą śpiewasz po raz pierwszy w życiu. Rozmawiałem z wieloma twoimi słuchaczami i wszyscy są jednomyślni - to sprawia wrażenie, że śpiewasz dla nich tu i teraz. Skąd bierze się ta niesamowita zdolność?

Olga uśmiecha się:

- Nawiasem mówiąc, jest to najczęstsze pytanie, które zadają mi nie tylko dziennikarze. Jestem wdzięczny Panu, który daje mi energię. Ogólnie moja intuicja jest bardzo dobrze rozwinięta, więc przede wszystkim staram się żyć, pracować i komunikować się z ludźmi. Jeśli kocham, to kocham na zawsze. Oczywiście jestem wdzięczny mojej rodzinie i przyjaciołom - wszyscy są bardzo bystrymi, prawdziwymi ludźmi.

Jeśli jakaś zła myśl wkrada się do mojej głowy, zawsze mentalnie proszę Boga, aby mi ją odebrał. I to nie jest fanatyzm ani szczególna religijność. Bardzo ważne jest dla mnie, aby Bóg był przede wszystkim w duszy. Wszystkie nasze klasyki o tym pisały.

- Nawiasem mówiąc, na koncertach zawsze mówisz o bliskości kultury cygańskiej i rosyjskiej sztuki.

- Sztuka rosyjskich Cyganów zawsze była uważana za najbardziej realną, można to powiedzieć. Mówię o sztuce, którą śpiewali Kuprin, Leskov, Jesienin, Tołstoj. Ogólnie rzecz biorąc, jestem za każdą sztuką, jeśli jest profesjonalna, uczciwa i szczera. Ale rosyjska kultura cygańska, nasze piosenki są absolutnie międzynarodowe. Natychmiast i na zawsze wchodzą w serce słuchacza, nawet jeśli mówi innym językiem.

- Nie tak dawno temu teatr Romen odbył tournée po Włoszech. Jak zabrali cię Włosi? Czy rozmawiałeś z nimi w tym samym języku?

- Tak, i to był język cygańskiej piosenki. Powinieneś był zobaczyć, jak zostaliśmy wezwani na bis, jak ciągle proszono cię o śpiewanie, z jakiego rodzaju owacji byliśmy zadowoleni. Ogólnie we Włoszech byłem wiele razy zakochany w tym niesamowitym kraju. Tym razem wraz z Teatrem Romen (dyrektor artystyczny - Ludowy Artysta ZSRR Nikołaj Alekseevich Slichenko) pojechaliśmy do prawie wszystkich Włoch, w tym Sycylii.

Przez dwadzieścia dni daliśmy osiemnaście koncertów, publiczność była przygaszona.

- Czy to byli Twoi rosyjskojęzyczni fani?

- Nie, na koncertach było wielu Włochów i Rosjan. Ponadto cieszyło się, że widz był przygotowany.

- Czy sztuka rosyjskich Cyganów różni się od Bałkanów?

- Oczywiście! Chociaż uwielbiam filmy Kusturicy, szaleję za muzyką Bregovica, moje piosenki i romanse są mi najbliższe. To wieczny klasyk, czczony przez cały świat.

- Jak zabrali cię emocjonalni Włosi?

- Oni byli szaleni! Gdy tylko weszliśmy na scenę, natychmiast nawiązano absolutny kontakt z publicznością, „czwarta ściana” zniknęła i przez kilka godzin mówiliśmy tym samym językiem.

Śpiewałem na scenie słynnego weneckiego teatru La Fenice, gdzie Vivaldi śpiewał także swoje arcydzieła, śpiewali Pavarotti i inne znane osobistości świata.

Istnieją legendy dotyczące akustyki teatru. Zaśpiewałam cztery romanse i tyle samo, ile zaśpiewałam bis. Dla mnie było to prawdziwe zwycięstwo i nowy etap doskonałości zawodowej.

- Olga, ale nie jest tajemnicą, że często Cyganki są postrzegane przez wielu, nie tylko jako nośnik kultury. W końcu są inne recenzje, stereotypowe czy negatywne?

- Oczywiście, jak w każdym społeczeństwie, istnieje rozwarstwienie społeczne i istnieją różne ludzkie warstwy. Ważne jest, aby nie paść ofiarą stereotypów, o których mówisz. Nosimy kulturę i oświecenie. Dobrą wiadomością jest to, że przyciągają nas, starają się być lepsi, być formowani. Opowiedzieli mi to również moi rodzice.

- Byli ludźmi sztuki ...

- Tak, odziedziczyłem swój głos po mojej matce, aktorce Alli Slichenko, śpiewała niesamowicie, a mój tata, Siergiej Jankovsky, długoletni mężczyzna, jest muzykiem i choreografem. Całe moje dzieciństwo i młodość spędziłem za zasłonami cyrkowymi, gdzie po raz pierwszy pojawiłem się na scenie. I zaraz po szkole przyszedłem do teatru Romen.

Pomimo faktu, że Nikołaj Aleksiejewicz Slichenko jest moim wujem, nie oddawałem się, dużo pracowałem i studiowałem, grałem w przedstawieniach.

Bóg zawsze zbliżał mnie do ludzi, od których mogłem się uczyć, którzy pomagali mi się rozwijać.

Wielkie podziękowania dla moich nauczycieli z GITIS. Poeta Michaił Tanicz, jego żona Lidia Nikołajewna Kozłowa-Tanicz, kompozytor i aranżator Rusłan Gorodec, poeta Jurij Entin, kompozytor Jewgienij Krylatow, ukochany aktor Oleg Jankovsky, Tamila Sudzhaevna Agamirova, oczywiście, mój wujek, nauczyciel Nikołaj Slichenko - kłaniam się temu ludzie za wszystko, co dla mnie zrobili. Ciągle uczę się od mistrzów, ponieważ kiedy przestajesz się uczyć, przestajesz rosnąć jako profesjonalista.

Wywiad przeprowadził Nadieżda Fedenko

Oficjalna strona teatru Romen: www.teatr-romen.ru

Zdjęcie z osobistego archiwum Olgi Jankowskiej

Obejrzyj wideo: Magnolia Olga Yankovskaya (Luty 2020).

Loading...

Popularne Wiadomości

Kategoria Włochy, Następny Artykuł

Dolina Świątyń w Agrigento na Sycylii: historia, jak dostać się i bilety
Regiony Włoch

Dolina Świątyń w Agrigento na Sycylii: historia, jak dostać się i bilety

Miejsce pamięci całej Sycylii - tak krótko, ale zwięźle, można opisać Dolinę Świątyń w Agrigento. Tutaj nawet pył pod stopami wydaje się być nieskończenie starożytny, święty, modlitwy i ... poplamiony krwią niezliczonych i bezimiennych niewolników, którzy wznieśli ogromne starożytne świątynie, obrońców Aragragas, którzy walczyli do końca o swoje mury, setki i tysiące ofiar nieubłaganych władców - od tyranów po gubernatorów cesarza.
Czytaj Więcej